Energetyczny samograj. Poznajcie powerbank Hama Travel o pojemności 10000 mAh z wbudowanym kablem "Na gotowe!" – kto z nas nie lubi tego zwrotu i sytuacji, gdy wszystko już zostało przygotowane, a my od razu możemy zacząć zabawę, pracę, projekt czy korzystanie z jakiegoś urządzenia? Ta dewiza przyświecała inżynierom marki Hama, którzy przygotowali powerbank z myślą o podróżach. W końcu to właśnie wtedy zależy nam wszystkim szczególnie na oszczędności miejsca w bagażu i zredukowaniu liczby niezbędnych akcesoriów. Jak wiadomo, potrzeba matką wynalazku. Power pack Hama Travel, bo o nim mowa, wyróżnia się w tym segmencie sprzętowym wbudowanym kablem USB-C o długości 6,5 cm. Nie musimy więc pamiętać o zaopatrzeniu się w dodatkowy przewód, gdyż jest on już w zestawie. Z kolei gdy przestajemy korzystać z banku energii, złącze od kabla można wygodnie wsunąć do dodatkowego portu USB-C w obudowie. Proste i wygodne rozwiązanie. Co więcej, gdy jednak dodamy do tego pakietu osobny kabel, w zasięgu możliwości jest przywracanie do życia dwóch urządzeń mobilnych naraz, np. telefonu i słuchawek Bluetooth. Power pack przybiera formę szaro-antracytowego prostokąta o 63,2 mm długości, 23,5 mm szerokości i 90 mm wysokości przy 192 g wagi. Zmieści się on więc w każdej torbie, plecaku czy nawet kieszeni. Na froncie wyróżnia się też czterema lampkami LED. Sygnalizują one, w jakim stopniu zasilone energią zostało ładowane urządzenie, odpowiednio wskazując stan: 25, 50, 75 i 100 proc. Najważniejszym parametrem każdego powerbanka jest jego pojemność i tutaj z wynikiem 10000 mAh zdecydowanie nie ma powodów do narzekania. Tak oto możemy naładować przeciętny smartfon kilka razy z prędkością Fast Charge. Certyfikowane ogniwa zapewniające zabezpieczenie przed przeładowaniem, przepięciem, przegrzaniem i zwarciem. Natomiast sam power pack, wyposażony w akumulator litowo-polimerowy, ładuje się od "zera" do pełnej gotowości w około pięć i pół godziny. Power Pack Hama Travel z wbudowanym kablem trafił już do sprzedaży w katalogowej cenie 49,90 zł.